Gdzie się nie obejrzymy, wszędzie oferty banków zachęcające nas do otwierania kont osobistych, kuszące tabletami czy innymi gadżetami. Faktycznie dzisiaj trudno sobie wyobrazić funkcjonowanie bez konta, ale warto się zastanowić do czego konto osobiste z kartą płatniczą powinno nam służyć.
To co teraz napiszę może niektórych zszokować 😉
Konto osobiste nie jest workiem na pieniądze i wbrew pozorom nie służy do trzymania pieniędzy. Na koncie osobistym powinniśmy mieć tylko tyle pieniędzy, ile potrzebujemy do codziennego funkcjonowania. Nie jest to miejsce do trzymania całej wypłaty lub/i tym bardziej oszczędności.
No to jak to ma wyglądać? W idealnym rozwiązanie wszystkie nasze przychody wchodzą na konto (najlepiej bez karty debetowej), z którego dysponujemy pieniądze na poszczególne sub-konta czy konta dodatkowe jak na przykład konto z zabezpieczeniem finansowym, konto oszczędzania na konkretny cel, oraz konto na codzienne wydatki, czyli nasze konto osobiste.
Moje zarządzanie pieniędzmi jest trochę inne i przypuszczam, że to rozwiązanie będzie wygodne dla osób, które mają przychody z jednego źródła (pracy na etacie). Wygląda to tak: moja pensja wchodzi bezpośrednio na moje konto osobiste. Dokładnie następnego dnia dzielę ją na części zgodnie z systemem T. Harv Ekera, o którym pisałam tutaj. Określone kwoty idą na:
- konto wolności finansowej (konto w innym banku oraz fundusz inwestycyjny)
- konta długoterminowych wydatków (na te cele mam założone dedykowane konta dream saver’y)
- konto edukacyjne
- konto przyjemności.
Z pozostałej na koncie kwoty płacę rachunki (wszystkie od razu). To co mi zostaje, to są pieniądze jakie mam tzw. potrzeby życiowe.
W trakcie pisania tego wpisu przyszło mi do głowy, że jeżeli chodzi o zarządzanie pieniędzmi „na życie” lepszym rozwiązaniem byłoby posiadanie dodatkowego konta np. oszczędnościowego, które nazwę „buforem”, do trzymania pieniędzy przeznaczonych na potrzeby życiowe i cotygodniowe dysponowanie z tego konta jednej czwartej kwoty przeznaczonej na codzienne wydatki na konto osobiste, z którego płacę kartą lub wypłacam gotówkę. Możliwe że od przyszłego miesiąca zmienię trochę swój system gospodarowania pieniędzmi 😉
Dysponowanie naszymi pieniędzmi bezpośrednio z konta osobistego na poszczególne subkonta, konta oszczędnościowe czy konta celowe może się sprawdzić w przypadku regularnych przychodów, z jednego źródła jakim najczęściej jest praca na etacie. Natomiast gdyby moje dochody pochodziły z różnych źródeł i wpływały w różnym czasie, wtedy na pewno miałabym na to przeznaczone specjalne konto i dopiero z tego konta rozdzielałabym je na poszczególne cele włączając w to konto osobiste.
Co ciekawe takie podejście do mojego konta osobistego przyszło mi samo po wprowadzeniu systemu Harv’a. Potem dopiero gdzieś dowiedziałam się czy przeczytałam, że konto osobiste nie służy do przechowywania pieniędzy. Wcześniej jak najbardziej wrzucałam wszystko do jednego worka o nazwie ROR.
Używanie konta osobistego tylko i wyłącznie do codziennych wydatków daje mi bardzo dużą przejrzystość. W każdym momencie bardzo dokładnie wiem ile mam pieniędzy do dyspozycji. Wiem czy mogę sobie pozwolić na drobne grzeszki i spontaniczne wydatki. 😉 Wbrew pozorom czuje, że mam większą swobodę w wydawaniu pieniędzy ponieważ mam gwarancję, że nie wydam więcej niż bym chciała. Dodatkowo odkładam pieniądze na moją wolność finansową, tworzę sobie „finansową poduszkę bezpieczeństwa” oraz zbieram na marzenia, czy rzeczy które chcę mieć, jak choćby podróże czy aparat fotograficzny. Dodatkowym plusem posiadanie pieniędzy na kilku kontach, w różnych bankach jest to, że w przypadku jakiejkolwiek awarii w systemie jednego z banków (a to się czasami zdarza) ciągle mamy możliwość dysponowania pieniędzmi zdeponowanymi w innym banku.
Mój sposób może się wydać bardzo skomplikowany. Już sama mnogość kont może przyprawić o zawrót głowy 😉 Na początek sugeruję do konta osobistego założyć konto oszczędnościowe (w tej chwili opcja dostępna chyba w każdym banku), które będzie służyło jako bufor do odkładania pieniędzy na szczególne cele. Celem tego konta ma być oddzielenie funduszy na celowe wydatki od wydatków na codzienne potrzeby. Drugim kontem, które sugeruje otworzyć to konto oszczędnościowe w innym banku, które ma służyć do systematycznego odkładania pieniędzy. W innym banku, abyśmy na co dzień nie widzieli salda i żeby nas nie korciło 🙂