Po co mi więcej pieniędzy

Po co mi więcej pieniędzy

No właśnie, po co te pieniądze jak mi wystarcza tyle ile mam. Może wcale nie warto trudzić się aby mieć więcej…

Myślę, że takie podejście jest jak najbardziej naturalne, również w kontekście wcześniej poruszanych sposobów przekonań „lepiej być zdrowym i szczęśliwym niż bogatym”. Mnie również takie myślenie nie było obce. Wydawało mi się, że skoro mogę popłacić rachunki to powinnam się cieszyć, bo niektórym nawet na to nie starcza. Jednak gdzieś tam w środku czułam że to nie o to chodzi, żeby tylko płacić rachunki. Odkryłam, że to właśnie między innymi takie myślenie blokuje mnie przed pewną wygoda finansowa czy pewnym statutem finansowym. Zmobilizowało mnie to do zastanowienia się po co mogłabym mieć więcej pieniędzy. Zdecydowałam się poszukać naprawdę ważnych powodów, a nie ograniczać się do „drobiazgów”, których zwykle potrzebujemy do poprawienia sobie humoru jak gadżety czy ciuchy. Oto one 🙂

Poduszka bezpieczeństwa

Moim zdaniem posiadanie pewnej ilość gotówki odłożonej na wypadek różnych nieprzewidzianych wydarzeń jest dzisiaj koniecznością. Najczęściej przyjmuje się, że taka poduszka bezpieczeństwa powinna wynosić sześciokrotność naszych comiesięcznych kosztów utrzymania, niektórzy specjaliści od finansów podają dwunastokrotność. Takie zabezpieczenie powinno dać nam możliwość spokojnego utrzymania się przy takim standardzie życia jakie teraz prowadzimy przez minimum 6 miesięcy bez innych dochodów. Pół roku to sporo czasu aby wrócić na właściwe tory np. po utracie pracy.

Emerytura

Kolejnym ważnym dla mnie powodem posiadania pieniędzy jest moja emerytura i to jak ona będzie wyglądać. Mało kto z moich rówieśników myśli już teraz o emeryturze, mimo że to najwyższy czas. Powszechnie wiadomo, że moje pokolenie nie ma co liczyć na emeryturę z ZUS’u. Wiele osób liczyło na OFE. Jak już wiemy właściwe z OFE emerytury raczej nie będzie (na 10 lat przed emeryturą OFE mają zacząć przekazywać nasze środki do ZUS’u, a ZUS jak wiadomo wszystkie pieniądze wydaje od razu). Dla mnie jest to wystarczający powód, aby samej zadbać o moją przyszłość i nie liczyć na świadczenia państwowe. Przecież emerytura to czas kiedy powinniśmy korzystać z tego co wypracowaliśmy. Wzięcie sprawy w swoje ręce daje nam jeszcze dodatkowy plus, mianowicie sami możemy zaplanować kiedy chcemy przejść na emeryturę. Ja swoją zaplanowałam na moje 50 urodziny. 🙂

Realizowanie własnych pasji i zainteresowań

Co do tego punktu zdania bywają podzielone i na pewno pojawią się argumenty, że można realizować swoje pasje i zainteresowania bez posiadania dużej ilości pieniędzy. Moje osobiste zdanie jest takie: podróże, książki, wyjście do teatru czy kina kosztują, że nie wspomnę o tak „ekstrawaganckich” zainteresowaniach jak jazda konna, gra w golfa czy fotografia 😉 Jazda konna i fotografia to moje dwie duże pasje i jak najbardziej próbowałam realizować się w tych tematach bez dużych nakładów finansowych. Mój wniosek jest taki: kiedy mam odpowiednią ilość pieniędzy, które mogę przeznaczyć na swoje pasje to mam wybór i mimo wszystko sprawia mi to większą radość i daje większą satysfakcję.

Wygodne życie

Ten powód jest w pewnym stopniu powiązany z emeryturą i realizowaniem własnych pasji i zainteresowań, ale nie tylko. Dla mnie kwintesencją tego wygodnego życia jest powiedzenie hiszpańskich producentów wina, które znalazłam w książce Boba Proctora „Urodziłeś się bogaty”:

Wspaniały styl życia jest drogi

Jest też inny sposób na życie,

Już nie tak drogi,

Ale na co komu takie życie

 

Pomaganie innym

Ten powód, jego istnienie i wagę, uświadomiłam sobie na seminarium T. Harv Ekera. W aspekcie pomagania innym bardzo często zapominamy o bardzo ważnej rzeczy: aby pomagać innym samemu trzeba mieć pieniądze. Nie można skutecznie pomóc innej osobie, jeżeli najpierw nie zadbamy o siebie. Najlepszym, bardzo często przytaczanym przykładem są instrukcje jakie stewardessa daje pasażerom przy starcie samolotu: „rodzice podróżujący z dziećmi najpierw zakładają maski tlenowe sobie, dopiero potem dzieciom”. Również ratownik najpierw musi zadbać o swoje bezpieczeństwo, a dopiero potem może udzielić pomocy tonącemu, w przeciwnym razie mogą utonąć oboje.
Pomaganie jest w pisane w bycie człowiekiem, ale aby skutecznie pomagać, trzeba najpierw zadbać o swoją sytuację, w tym w bardzo dużej mierze również finansową.

 

To są moje własne powody, dla których ja zaczęłam dbać o moją sytuację finansową. Na pewno nie wyczerpałam tematu i na pewno można mieć też inne. Zachęcam cię do zastanowienia się i znalezienia własnych powodów, dla których warto wejść na drogę do bogactwa. 🙂